Jerzy Ciechanowicz ,,Rzym ludzie i budowle"

Udostępnij ten post

Rzym, czy jest jakieś inne miasto, które definiowałoby swoim istnieniem lepiej naszą zachodnią kulturę? Caput Mundi - głowa świata mawiali o nim starożytni. Świat o tę głowę był kilkukrotnie skracany, ale ona zawsze odrastała, wspaniała i niezwykła. Rzym był, jest i miejmy nadzieję będzie po wsze czasy. Choćby tylko i aż po to by pokazać nam swoim istnieniem skąd przychodzimy i skłonić do pytania dokąd zmierzamy. 
Piazza del Popolo z obeliskiem przeniesionym z Circus Maximus, Gaspar van Wittel wiek XVII . Źródło: museicivicivicenza.it 
Ostatnio, 6 maja przypadała rocznica słynnego i haniebnego Sacco di Roma, gdy w 1527 roku cesarz Karol V i jego niemiecko-hiszpańskie wojska zdobyły i złupiły miasto Rzym. Papież Klemens VII salwował się ucieczką do Zamku Świętego Anioła. Plądrowano i palono przez osiem miesięcy, wiele dzieł sztuki zginęło bezpowrotnie. Oto przyczyna, dla której tak mało średniowiecza w Rzymie, a tak wiele baroku. Miasto wyludniło się i ponad pięćdziesięciu tysięcy mieszkańców zostało ledwie dziesięć tysięcy. To straszne wydarzenie stanowiło zaledwie epizod w historii miasta, które w starożytności liczyło około miliona mieszkańców, a w średniowieczu tylko kilkanaście tysięcy.
Rocznica stanowi jednak doskonałą okazję, by napisać o jednej z moich ulubionych książek. 
,,Rzym ludzie i budowle" Jerzego Ciechanowicza  to wspaniała lektura dla każdego kogo zachwyciły cuda Wiecznego Miasta, a w szczególności jego starożytne zabytki. Książka opowiada historię słynnych budowli starożytnego Rzymu i ludzi, którzy je wznosili lub uświetniali. Kolejne rozdziały są poświęcone: Świątyni Jowisza Najlepszego Największego na Kapitolu, Circus Maximus, Teatrowi Marcellusa, Złotemu Domowi Nerona, Koloseum, Forum Trajana i Panteonowi.
Interior view of the Pantheon commonly known as the Rotunda - Piranesi Giovanni Battista
Panteon w XVIII wieku, Giovanni Batista Piranesi. Źródło: wikiart.org
Przy okazji dowiemy się wielu ciekawych rzeczy m.in. jakie były początki miasta, skąd wzięła się Cloaca Maxima oraz, że nazwa Kapitol wywodzi się od łacińskiego słowa caput, czyli głowa. Ponoć podczas wznoszenia Świątyni Jowisza Najlepszego Największego, znaleziono ludzką głowę o nienaruszonej twarzy. 
Poprzez karty książki, przepływa czas, ludzie, budowle trwają, zmieniają się, popadają w ruinę. W rozdziale poświęconym Cirucus Maximus autor opisuje czasy świetności i upadku tego niezwykłego cyrku.  W okresie największej chwały był zdolny pomieścić ponad trzysta tysięcy widzów, dziś jest pustym wgłębieniem terenu porośniętym trawą. Genius loci tego miejsca jednak sprawia, że stając po środku blizny, która została po budowli wciąż czujemy jej ogrom.

Circus Maximus dziś. Źródło: wikipedia.org
Wspaniałe egipskie obeliski zdobiące niegdyś spinę, rozstawiane na rozkaz papieża Sykstusa V na ważnych placach Rzymu, zapoczątkowały światową modę na ustawianie takich monumentów w miastach. I tak właśnie naśladując Wieczne Miasto swoje obeliski mają Paryż, Londyn, Nowy Jork. Tego rodzaju kształt stał się bardzo popularną formą pomnika znaną każdemu z nas. Krótka rekonstrukcja poniżej pokazuje jak okazale prezentował się ten ogromny cyrk wraz z ustawionymi na spinie rzeźbami i obeliskami. Co prawda budowli brak kolorów, które tak kochali starożytni, ale i tak możemy zobaczyć to czego już nie ma.


Jeżeli zaś chodzi o funkcjonalność tego typu obiektu, to cyrk był również znakomitym miejscem na... podryw, tak oto zachwalał go starożytny poeta Owidiusz w ,,Sztuce kochania":

Cyrk jest również dobrym gruntem
Do robienia znajomości.
Siądź przy lubej jak najbliżej.
Ujdzie to wśród tłoku gości.
Ciasnota cię zmusi wkrótce
Przycisnąć się jeszcze bardziej.
Dziewczę zniesie to cierpliwie,
Rozmową twą też nie wzgardzi.
Widząc konie na arenie
Chwal te, które ona chwali.
Widząc bóstwa - pochwal Wenus,
Co twe serce żarem pali...*

Jerzy Ciechanowicz napisał świetną książkę, której lektura upływa nie tylko szybko, ale i pożytecznie  na zgłębianiu sekretów Wiecznego Miasta. Zupełnie inaczej ogląda się potem Rzym lub wspomina to, co już się w nim widziało. Autor potrafił ciekawie opisać kawał historii. Czytając nie sposób nie zadumać się na chwilę nad przemijaniem człowieka wobec trwania jego dzieł.  Dla mnie jest bardzo ważne pielęgnowanie pamięci o kulturze antycznej, więc książka stała się pozycją obowiązkową w mojej biblioteczce.
Niestety jest pewien minus, książka jest dostępna jedynie w antykwariatach. Z tej racji, że była wydana ostatni raz w 1990 roku w tzw. ,,serii ceramowskiej" przez PIW. Kupienie jej nawet po bardzo okazyjnej cenie nie powinno jednak nastręczać większego problemu. Nawet Jowisz Najlepszy i Największy nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie czemu ta pozycja nie została wznowiona w nowej szacie graficznej. Przecież mogłaby wyglądać tak pięknie. Przetrząsając antykwariaty, zadaję sobie często pytanie czemu tyle wartościowych książek, aż woła o wznowienie podczas, gdy rynek zalewają nowości będące w wielu wypadkach zwykłą szmirą. Myśląc o niej, człowiek czuje rozpacz na myśl o drzewach, które zakończyły życie w niezbyt chwalebnym celu. Można jedynie powtórzyć za Cyceronem ,,O tempora, o mores!" 

*cytat z Owidiusza pochodzi z książki ,,Rzym ludzie i budowle"


Informacje o książce:
Tytuł: Rzym ludzie i budowle
Autor: Jerzy Ciechanowicz
Wydane: Państwowy Instytut Wydawniczy
Rok wydania: Warszawa 1989
Seria: Rodowody Cywilizacji 
Ilość stron: 294


6 komentarzy :

  1. To świetna seria książek, bardzo fachowa, rzetelnie przygotowana. :-) Lubię czasy starożytnego Rzymu, ówczesna architektura jest bardzo piękna. Warto jednak pamiętać, że rzymscy architekci (i w ogóle rzymscy artyści) wzorowali się na osiągnięciach starożytnej Grecji, bo Grecy niemal we wszystkim byli pierwsi i udało im się stworzyć ponadczasowe kanony piękna. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Rzymianie wiele przejeli od Greków, ale też od Etrusków. Najbardziej oryginalnie rzymskie było prawo:)

      Usuń
  2. Bardzo lubię tę serię książek. Kiedyś czytałam kolejne tomy jeden za drugim:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od zawsze interesowała mnie starożytność, więc zapytam w "swoim" antykwariacie o tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń