Dario Fo ,,Córka papieża"

Udostępnij ten post

Kto pamięta  dziś o Lukrecji, jako o gorliwej zbieraczce pism św. Katarzyny z Sieny, protektorce artystów, czy pomagającej biednym.  Mało osób zna ją jako autorkę wspaniałej korespondencji miłosnej, którą prowadziła przez szesnaście lat z poetą i późniejszym kardynałem Pietro Bembo. Listy te urzekły samego lorda Byrona, gdy przeczytał je będąc w Mediolanie. Poeta nazwał je najpiękniejszymi listami miłosnymi w historii.
Lukrecja Borgia, bohaterka skandali, plotek, powieści, filmów, a ostatnio seriali. Właśnie to najnowsze objawienie się Lukrecji w kulturze masowej skłoniło włoskiego noblistę Dario Fo do napisania jej historii. Właściwie to nie samo pojawienie się legendarnej piękności na małym ekranie, co wzburzenie wykreowanym przez twórców jej wizerunkiem natchnęło pana Fo do stworzenia jedynej w jego dotychczasowej twórczości powieści ,,Córka papieża".
Jest to powieść specyficzna, taka powieść i nie powieść zarazem. Trochę w tym eseju, trochę sztuki teatralnej przejawiającej się w dialogach, jest też humor, a wszystko to razem tworzy niezwykle interesującą książkę. Lekki styl autora czyni lekturę przyjemną i wciągającą.
Dario Fo mocno zniesmaczony serialem o Borgiach, który jawił mu się jako dzieło z pogranicza pornografii, postanowił bronić Lukrecji i pokazać prawdę o niej. Zabrał się do tego rzetelnie sięgając do źródeł m.in. do listów samej Lukrecji.
Książka, którą napisał nie jest typową biografią przedstawiającą żywot opisywanej postaci rok po roku. Los Lukrecji, bo los jest tu trafniejszym słowem niż życie, zostaje opowiedziany nie tylko z perspektywy głównej bohaterki, ale również poprzez opisy zdarzeń i osób, mających wpływ na jej życie. Nasza bohaterka jest zaledwie trybikiem w machinie wielkiej polityki prowadzonej przez jej ojca papieża Aleksandra VI i brata Cezara Borgię. Należy dodać, że rodzina Borgiów, mimo wielu wieków czarnego PR-u wykreowanego przez politycznych przeciwników, nie wyróżniała się specjalnie swoim postępowaniem na tle innych ważnych familii swojej epoki, po prostu została dokładniej opisana. Nepotyzm i rozpusta nie były w Italii XV i XVI wieku niczym nadzwyczajnym. Nie trzeba szukać daleko, choćby dziadek naszej królowej Bony, Gelazzo Maria Sforza. Jak pisze Dario Fo: ,,Gelazzo Maria był,  jak mówi się w Neapolu, sciupafemmine, to znaczy oddawał się wielu romantycznym przygodom z damami i prostytutkami. To zachowanie przysporzyło mu mnóstwo wrogów, którzy licznie uczestniczyli w jego morderstwie."
Wracając jednak do naszej Lukrecji, ma ona szczególnego pecha jest kobietą w czasach, w których kobieta jest często dla rodziny ,,towarem'' pozwalającym zawrzeć korzystne sojusze.  Polityczne mariaże również będą udziałem naszej bohaterki i to aż trzy. Pierwsze małżeństwo zakończone kompromitującym unieważnieniem, drugie zakończone zamordowaniem męża, gdy przestało być użyteczne. Trzecie i ostanie, choć mąż nie do końca udany, pozwala jej opuścić Rzym i zyskać pewną niezależność. Właśnie w Ferrarze, dokąd się uda pozna ludzi niezwykłych, Izabelę d'Este i Pietra Bembo, z którym połączy ją miłość.
Lukrecja była również kobietą wrażliwą, niezwykle wykształconą i inteligentną. Jak do wielu innych inteligentnych kobiet w historii przyklei się do niej łatka rozpustnicy. Tak właśnie męski świat lubił dyskredytować wszystkie kobiety wychodzące po za społecznie ustalone ramy. W książce Dario Fo daje nam obraz córki papieża, jako takiej właśnie kobiety, nie godzącej się z rolą marionetki. Osoby, która ma własne zdanie i chce żyć po swojemu. 
Niektórzy czytelnicy zarzucają książce zbyt uwspółcześnione dialogi. Moim zdaniem jest to bardzo udany zabieg autora. Dialogi, choć czuje się w nich rękę dramatopisarza, ożywiają bohaterów i czynią postaci realistycznymi.
Papierowe wydanie książki jest bardzo ładne, twarda oprawa, ciekawy projekt okładki przejrzysty druk sprawiają, że książkę naprawdę przyjemnie wziąć do ręki. Dodatkowym atutem są wykonane przez autora ilustracje inspirowane renesansowymi portretami opisywanych postaci.



Nie widziałam wersji elektronicznej książki, ale myślę, że ilustracje dużo tracą na czarno-białym czytniku.
Zatem jeżeli chcecie przekonać się jaka naprawdę była Lukrecja Borgia sięgnijcie po ,,Córkę papieża". Chyba, że zapragniecie spytać samą Lukrecję. W Mediolanie w Bibliotece Ambrozjańskiej (Pinacoteca Ambrosiana) prócz listów Lukrecji i Pietra Bembo przechowywany jest również pukiel jej włosów. Podobno czasem nocą dawna właścicielka przychodzi je uczesać. Jest zatem okazja ją spotkać. Może tak właśnie zrobił Dario Fo, w końcu on też mieszka w Mediolanie.


Informacje o książce:
Tytuł: Córka papieża
Autor: Dario Fo
Przekład: Natalia Mętrak-Ruda
Wydane: Wydawnictwo Znak Horyzont, Kraków 2015
Ilość stron: 320

14 komentarzy :

  1. Sama postać intryguje, ale pisarz mnie odstręcza. Tak, wiem, noblista, ale... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie pisarz miło zaskoczył :)

      Usuń
  2. Chcę się przekonać jaka była Lukrecja Borgia. Znam ją z serialu. Wydała mi się postacią niesamowitą. Połączeniem dobroci z okrutnym i bezlitosnym złem. Z chęcią sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bo to jedna z ciekawszych lektur, które ostanio czytałam. Jeden minus zbyt szybko się ją czyta;)

      Usuń
  3. Dzięki temu, że coraz częściej widzimy rodzinę Borgiów w popkulturze, to trochę przynosi to rozgłosu Lukrecji - choć niekoniecznie pozytywna ta sława. Podobała mi się książka Dario Fo, ponieważ napisana została w takim dramatycznym stylu. A ilustracje zdecydowanie sporo by straciły w czytniku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie się ten dramatyczny styl podobał.

      Usuń
  4. Takie piękne i wartościowe książki warto mieć na półce.
    Uwspółcześnienie języka mi nie przeszkadza, oczywiście w granicach rozsądku. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie granice zostały zachowane;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pasjonująca biografia nieprzeciętnej kobiety. Lukrecja została skrzywdzona przez historię; to musiała być wyjątkowa, silna osobowość raczej we współczesnym stylu. Nie znam książki, ale już jej szukam. Na pewno przeczytam. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety kobiety historia trakuje często niesprawiedliwie.

      Usuń
  7. Czaję się na tę książkę od dawna. Muszę ją mieć i przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło postawić ją sobie w biblioteczce po skończonej lekturze:)

      Usuń
  8. Kiedy mieszkałam we Włoszech dość często miałam okazję oglądać Dario Fo w TV i szczerze mówiąc nie przekonywał mnie. Natomiast co do Lukrecji - nie lubię kiedy ktoś próbuje nam "przybliżyć" historyczną postać bo takie interpretacje to z reguły stek kłamstw i własnych wyobrażeń autora, często wypaczający obraz osoby, która bądź co bądź żyła naprawdę i pewnie w grobie się przewraca na takie dywagacje. Dlatego też stanowczo wolę suche lecz uczciwe biografie ograniczające się do podawania faktów i cytowania udokumentowanych wypowiedzi oraz listów. Przyznaję jednak, że swego czasu jako młoda dziewczyna z zainteresowaniem przeczytałam książkę Marii Bellonci o Lukrecji i jej czasach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zbeletryzowane biografie zawsze są subiektywnym spojrzeniem autora na daną postać. Czy jednak sucha biografia jest bardziej obiektywna? To zależy od autora. Prawda jest taka, że nie zrozumiemy ludzi dawnych epok przykładając do nich dzisiejszą miarę. Reprezentowali inny system wartości inną kulturę, nawet jeżeli była podwaliną naszej, wszystko musi zostać zatem w sferze naszej interpretacji. Co do Dario Fo, jego książka jest odpowiedzią na serial i to jak przedstawiono w nim Lukrecję. Rozumiem to stanowisko, mnie nie porywają te seriale historyczne, gdzie twórcy koncentrują się na taniej sensacji czyli sypialnianych figielkach. Spasowałam, gdy starzejący się Henryk VIII wyglądał nadal jak Adonis.
    Cieszę się, gdy polemizują z takimi obrazami intelektualiści, nawet nielubiani, a nie "autorzy" piszący swe "dzieła" na BlackBerry.

    OdpowiedzUsuń