Fałszerz

Udostępnij ten post

Czasami tak już bywa, że wielkie tajemnice i spiski wypływają na światło dzienne nie dzięki czasochłonnym śledztwom oraz zdeterminowanym poszukiwaczom prawdy, a całkiem przypadkowo i mimochodem.
W czasie drugiej wojny światowej naziści rabowali dzieła sztuki na ogromną skalę, napędzani marzeniem Hitlera o wielkim muzeum oraz w równej mierze chciwością. Paradoksalnie wyjątkowa pazerność Hermana Göringa pośrednio przyczyniła się do ujawnienia jednego z największych fałszerzy w dziejach malarstwa. 
W roku 1945 wojska aliantów odkryły, w kopalni soli Altaussee na terenie Austrii, ukryte rok wcześniej przez nazistów tysiące dzieł sztuki. Skarby te niemal cudem ocalały, gdyż Hitler wydał rozkaz ,,o spalonej ziemi''. Zgodnie z nim miały zostać zniszczone wszystkie zrabowane dobra. Moim zdaniem ten fakt dobitnie świadczy o tym, że był skończonym szaleńcem. Do Altaussee przywieziono już dynamit do wysadzenia kopalni, jednak w zamieszaniu ostatnich dni wojny rozkazu nie wykonano. Obok takich skarbów jak: Ołtarz Gandawski, rzeźby Michała Anioła, prace Rubensa i Caravaggia, znaleziono nieznany wcześniej obraz Vermeera ,,Chrystus i jawnogrzesznica''. Obraz jak się okazało zakupiony został do kolekcji Göringa. Rozpoczęto śledztwo w celu wykrycia osoby odpowiedzialnej za sprzedaż dzieła sztuki wrogowi. Pewnego dnia 1945 roku, do drzwi domu w Amsterdamie zapukali dwaj funkcjonariusze holenderskiej policji. Dom należał do malarza Hana van Meegerena. Tak rozpoczyna się historia słynnego procesu i wielkiego skandalu.
Alianccy żołnierze prezentują obraz ,,Chrystus i Jawnogrzesznica'' po odnalezieniu go w Altaussee
Policjanci rozpoczynają przesłuchania van Meegerena podejrzanego o kolaborację z wrogiem, polegającą na sprzedaży nazistom narodowych skarbów. Ten nieoczekiwanie obawiając się surowego wyroku przyznaje się do sfałszowania obrazu oraz kilku innych dzieł uznanych przez krytyków sztuki za prace dawnych mistrzów. Prawo przewidywało znacznie łagodniejszy wyrok za fałszerstwo niż za kolaborację, więc malarz był zmuszony się ujawnić.


Jan Vermeer ,,Kobieta czytająca list'', lata 1662-1665


Rzekomy Vermeer czyli Han van Meegeren ,,Kobieta czytająca nuty'' lata 1935-36
Przemysław Słowiński w swojej książce ,,Fałszerz. Han van Meegeren, człowiek który oszukał Göringa'', opisuje życie artysty. Jest to barwna opowieść przedstawiona z punktu widzenia słynnego fałszerza, w formie jego zeznań składanych policjantom. To historia miłości do malarstwa, zawiedzionych ambicji, kaprysów krytyków sztuki i zmiennych kolei losu. W książce znajdziemy fascynujące opisy procesu podrabiania dzieł, ponieważ van Meegeren tworzył całkowicie metodami dostępnymi w XVII wieku. Kupował stare obrazy z epoki, usuwał namalowane na nich obrazy o małej wartości artystycznej i malował samodzielnie wykonanymi z pigmentów farbami.
Han van Meegeren w trakcie procesu 1947 r.
Dosłownie w oka mgnieniu z kolaboranta zmienił się niemal w bohatera narodowego, bo przecież wywiódł w pole samego Hermana Göringa. Jego proces staje się wielką sensacją.
Czy tak naprawdę van Meegeren był fałszerzem skoro tworzył całkiem nowe obrazy w stylu dawnych mistrzów? Historia malarstwa jest pełna naśladowców, których nikt nie nazywa przestępcami tylko artystami.
Życie van Meegerena jako artysty było pasmem rozczarowań. Mimo talentu zdołał odnieść sukces dopiero podszywając się pod kogoś innego. Sprawa sfałszowanych obrazów jeszcze do dziś budzi kontrowersje i podejrzenia, że nie wszystkie podrobione obrazy zostały ujawnione. Czy gdyby Göring nie uległ pokusie posiadania Vermeera, to nikt nigdy nie poznałby tajemnicy Hana van Meegerena?
Książka jest warta przeczytania ze względu na opisaną w niej historię i styl autora. Przemysław Słowiński stworzył barwną i wciągającą opowieść, którą czyta się jak dobry kryminał. Oprócz losów głównego bohatera możemy poznać sporo faktów na temat Holandii w czasie II wojny światowej oraz rabunku dzieł sztuki dokonanego przez nazistów.
Po przeczytaniu nie sposób nie dać racji twierdzeniu, że: ,,życie pisze najlepsze scenariusze".

Tytuł: ,,Fałszerz. Han van Meegeren, człowiek który oszukał Göringa." 
Autor:  Przemysław Słowiński
Wydawnictwo: Videograf II
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 304

5 komentarzy :

  1. Palenie dzieł sztuki to faktycznie szaleństwo.
    Też mam wątpliwości, czy można uznać van Meegerena za fałszerza, skoro nie tworzył dokładnych kopii obrazów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie, a już z pewnością to co stworzył to prawdziwa Sztuka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fałszerstwo polegało nie na podrobieniu obrazu a na podpisie złożonym na obrazie (nazwisko J. Vermeera).

    OdpowiedzUsuń
  4. Fałszerstwo polegało nie na podrobieniu obrazu a na podpisie złożonym na obrazie (nazwisko J. Vermeera).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obraz jest tylko obrazem, dopiero fałszywy podpis czyni go w całości fałszerstwem. Sam podpis na czystej kartce też nie znaczyłby nic do momentu próby sprzedania go jako autografu kogoś ważnego. Kwestia tego gdzie zaczyna się przestępstwo. Czy gdyby van Meergeren nie sprzedawał obrazów z fałszywymi podpisami, ale wieszał je sobie w domu mielibyśmy do czynienia z przestępstwem?

      Usuń